środa, 25 lutego 2015

Lisa Genova - Motyl

Podczas przeglądani nowych wpisów, na różnych blogach poświęconych książką. Natrafiłam na tę powieść. Recenzja była zachęcająca, tak samo jak fabuła, czułam, że to coś dla mnie, nie wahałam się ani chwilę. Spotkałam się z wieloma książkami, które oparte były na różnych chorobach, ale o Alzheimerze jest to pierwsza pozycja. Odwiedziłam swoją miejscową bibliotekę i znalazłam to czego szukałam. Zamiast czytać książki, które zalegają u mnie na półce, zabrałam się za Motyla…

Alice jest wykładowcą na Harvardzie, ceniona pani profesor, doktorant i opiekunka młodych studentów. Wszystko zaczęło się niewinnie, drobne ulatujące słowa, przecież to może zdarzyć się każdemu. Stres, menopauza, przemęczenie, tak wiele czynników powodujących dekoncentrację i drobne zaniki pamięci. Niestety, ale zagubienie i niewiedza gdzie się mieszka, nie wróży najlepiej, tego już nie można lekceważyć. Zaczyna się poszukiwanie diagnozy, seria badań i w końcu diagnoza – Alzheimer o wczesnym początku. Choroba genetyczna i co gorsze dziedziczna…


Tak wiele chorób nas otacza, jedne w pełni uleczalne, drugie, niestety nie. Naukowcy poszukują nowych leków, ciągłe testy i nadzieje na wyleczenie chorych. Każdego z nas może to dotknąć. W dzisiejszych czasach, nie jest to zaskakujące. Codziennie widzimy ludzi dotkniętych tragedią, poszukujących pomocy, walczących o życie. Najbardziej jest to przytłaczające, że już takie maluszki, które ledwo się urodziły, zmagają się ze swoimi choróbskami. Straszna rzeczywistość naszego świata.

Alice jest spełnioną kobietą. Ma świetną pracę, kochającego męża i rodzinę. Kocha bieganie, a także swoja pracę. Korzysta z życia, najlepiej jak tylko umie. Na początku nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, co się z nią dzieje. Odrzuca tą myśl, że może być to, coś poważnego. Przecież jeszcze ma tyle do zrobienia i do osiągnięcia. Kiedy poznaje diagnozę, nie poddaje się, stara się walczyć, choć to walka z wiatrakami. Funkcjonuje w miarę normalnie, dopóki jej choroba nie przeszkadza jej w normalnym życiu.

Alzheimer to wyrok nie tylko dla chorującego, ale także dla jego rodziny. To właśnie na ich oczach, chory z normalnie funkcjonującego człowieka, staje się osobą wymagającą całodobowej opieki. W tym przypadku widzimy, cały zachodzący proces, z perspektywy Alice. Dzięki takiej perspektywie, wszystko nabiera autentyczności i jest bardzo poruszające. Poznajemy postępy choroby, których ona nie zauważa, widzimy jak cierpi z tego powodu i jak zostaje odrzucona od społeczeństwa. Nawet jej własny mąż, nie może patrzeć na to, co się z nią dzieje. Ból i cierpienie, towarzyszy im codziennie, a także strach o swoje dzieci i wnuki, one także są zagrożone.

„Motyl”, książka, która zapisuje się głęboko w pamięci, nie da się o niej zapomnieć. Chwilami często myślę nad tym, co przeczytałam. Nie uroniłam, ani jednej łzy podczas czytania, byłam zbyt bardzo zszokowana, jak można w szybki i nieodwracalny sposób stracić własne „ja”, a także przyjaciół i swoją godność osobistą. W wieku osiemdziesięciu lat, taka choroba może wydawać się normalna i nie ma w tym nic dziwnego, jednak mając zaledwie pięćdziesiąt lat, nie mieści nam się to w głowach. Całkiem inaczej w tedy postrzegamy taką osobę, a ona tracąc swoją świadomość, nie zdaje sobie sprawy z tego, jakie nastąpiły już, zniszczenia w głowie. Przerażające w jaki sposób, nasz własny organizm, może nas powoli zabijać.


Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 350
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Filia








12 komentarzy:

  1. Uwielbiam takie lektury, z przyjemnością sięgnę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie miłej lektury :)

      Usuń
  2. O, to książka dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno przeczytam i to koniecznie! Potem też włączę film dla porównania, słyszałam, że też jest świetny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama zastanawiam się nad filmem i chyba się skuszę i go obejrzę :)

      Usuń
  4. Świetna książka, daje do myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, bardzo daje do myślenia :)

      Usuń
  5. Uwielbiam książki, o których myślę jeszcze długo po ich przeczytaniu - a sądząc po Twojej recenzji i słowach, że na długo nie da się o niej zapomnieć stwierdzam, iż bardzo chciałabym przeczytać tę pozycję i mam nadzieję, że trafię na nią w niedługim czasie.. Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książka zapada w pamięci na bardzo długo :) Do tej pory wracam do niej myślami :)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.