poniedziałek, 14 lipca 2014

Andrzej F. Paczkowski - Wybranek morza. Tajemnica latarni morskiej

Zwróciłam uwagę na tę książkę ze względu na tytuł. Zawsze lubiłam morze i to mnie do niej przyciągnęło. Sama obietnica tajemnicy zawarta już w samym tytule, dodaje szczyptę ciekawości, a całość składa się na ciekawą lekturę. Niestety nie wiedziałam czego mogę spodziewać się po książce, nie czytałam żadnych dostępnych opisów i wydaje mi się, że dobrze zrobiłam.

Życie Marka to istny raj na ziemi, bo kto by nie chciał mieć znanych rodziców, do tego bardzo bogatych i oddanego przyjaciela. Mimo, ze chłopiec kończy zaledwie dziewięć lat, spotyka go straszna tragedia. Jego rodzice giną na morzu, podczas strasznej burzy, a on sam cudem przeżył. Teraz pozostał mu tylko Łukasz – jego przyjaciel i jego opiekunka (służąca)Luba. Niestety, życie postanowiło doświadczyć go jeszcze bardziej. Jego opiekunem prawnym ma zostać jego ciotka Barbara, która jest zła do szpiku kości. Już od pierwszego dnia postanawia uprzykrzyć życie chłopakowi. Zaczyna od wyrzucenia z pracy Luby, a później postanawia, że chłopak przestanie uczyć się w szkole, a zamiast tego zatrudnia prywatnego nauczyciela. I tak będzie musiał przetrwać do pełnoletności. Jednak dziwna nauczycielka przedstawia chłopakowi różne legendy, które niby są prawdą. Powoli Marek uświadamia sobie, że jego życie jest otoczone jedną wielką tajemnicą, a konsekwencje czynów jego ojca przeszły na niego, ale to jeszcze nie wszystko, prawda może okazać się bolesna. Co wydarzy się w życiu Marka? Jaka tajemnicę chroni jego rodzina?


Odkąd tylko przeczytałam kilka pierwszych słów powieści, zostałam niesamowicie pochłonięta. Jak za dotknięciem magicznej różdżki zostałam przeniesiona w bardzo interesująca historię, która nie daje żadnego odpoczynku. Całość ma niesamowite tempo, które posiada nagłe zwroty akcji, które nie pozwalają się nudzić, choćby przez chwilę. Takiego czegoś się nie spodziewałam w żadnym wypadku. I jeszcze do tego wszystkiego mamy tutaj nutę fantastyki, która jest bardzo dokładnie wpleciona w wir wydarzeń. Nie jest to ordynarne nagłe wrzucenie w nieznany świat, jest to delikatne, subtelnie przygotowujące czytelnika do nieznanego. Taka forma bardzo mi się podobała. Od samego początku można było powoli wszystko odkrywać. Dzięki czemu książka okazała się bardzo ciekawą przygodą.

Nasz główny bohater jak na dziecko, wykazuje się dużym rozsądkiem, nie zachowuje się jak zwykłe dziecko. Zachowuje zimną krew nawet wobec ciotki, która jest bardzo okrutna. Tej siły wobec przeciwstawienia się, wobec okrutnego losu, dodaje mu myśl o tym, że wszystko skończy się wraz z jego osiemnastymi urodzinami. Nie wie tylko jak bardzo się myli, jego wędrówka dopiero się rozpoczyna. Jego oparciem są również przyjaciele, którzy we wszystkim go wspierają. Postawa ich wszystkich jest godna podziwu.

Ta książka jest kolejnym dowodem na to jak świetnych autorów mamy w swoim kraju. Nie trzeba szukać wśród zagranicznych autorów, aby przeżyć fantastyczną przygodę. Jak to mówią „cudze chwalicie, swego nie znacie”. To określenie świetnie się sprawdza w tym przypadku. „Tajemnica latarni morskiej” jest pierwszym tomem tej wspaniałej przygody, którą zafundował nam autor. Z chęcią zapoznam się z kontynuacją tej pozycji. Jestem ciekawa jak całość potoczy się dalej.

Andrzej F. Paczkowski od wielu lat mieszka w Czechach. Literatura jest jego pasją, największe wrażenie na nim wywarła twórczość sióstr Brontë. Napisał około dwudziestu powieści, debiutował w roku 2011 książką „Bo moje siostry“! Jego opowiadanie „Oczy szeroko otwarte“ ukazało się w roku 2012 w antologii Słodko gorzko.



Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 264
Rok wydania: 2013

Wydawnictwo: e-bookowo.pl





Recenzja bierze udział w akcji:

5 komentarzy:

  1. Przekonujesz do tych polskich autorów, przekonujesz ;) cóż, pozycja chyba nie dla mnie. Moooże, kieeedyś, ale nie na dziś. Morze i ja lubię, ale nie te klimaty :) chociaż wiem, że z pozoru zwyczajne książki okazują się wspaniałe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię przekonywać ;) Zobaczymy kiedy Ciebie przekonam :P Sama byłam zdziwiona tą pozycją, jest świetna :D

      Usuń
    2. Okej, wyzwanie przyjęte ;P ale muszę przyznać, że już się powoli przekonuję, przecież nie może być tak, że to zależy od narodowości ,czy książki są dobre ;) nie ma mowy, żeby tylko Ameryka potrafiła pisać;P

      Usuń
  2. Ciekawa opinia :)
    Pozdrawiam,
    Natalia :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.