piątek, 25 lipca 2014

Kiera Cass - Elita

Większość osób, które czytał poprzednią część, czyli „Rywalki”, pewnie nie mogła się doczekać kiedy do ich rąk trafi ta powieść. Tak przynajmniej było ze mną i z tego co zauważyłam, to z kilkoma zaprzyjaźnionymi blogerkami, również tak było. Dzięki sposobności, czyli dzięki mojej ukochanej mamie, miałam przyjemność zapoznać się z tą książeczką, a dodatkowo wygląda pięknie na półce, wraz ze swoją poprzedniczką.

America nie jest pewna swoich uczuć. Aspen nie ułatwia jej zadania, a Maxon powoli zaczyna na nią naciskać. Król również nie jest jej przychylny, daje jej odczuć, że jej obecność jest zwykłą pomyłką. Maxon daje odczuć dziewczynie, jakim uczuciem ją darzy, jednak Aspen próbuje przekonać dziewczynę, że to tylko i wyłącznie zwykła gra. Rywalizacja dziewcząt jest co raz ostrzejsza, a problemem są także rebelianci, którzy co raz częściej atakują pałac. Robi się co raz niebezpieczniej. I ten bal Halloweenowy, który wszystko zmienia…


Muszę przyznać, że jest to książka, którą wręcz się pochłania. Kilka chwil i połowy lektury nie ma. Jest to duży plus, a zarazem minus, bo przecież chciałoby się więcej. Nasza ciekawość choć troszkę zostaje zaspokojona, kilka niedomówień się rozwija, a historia zostaje powoli odkrywana. Napastnicy są brutalniejsi, ogólnie mamy więcej brutalności i bezwzględności w tej części. Wszystko jest okrutniejsze i bardziej dotkliwe.

Nurtowało mnie jedno pytanie podczas czytania, mianowicie kogo powinna wybrać Ami, w pewnym momencie stwierdziłam, że rzucić i jednego, i drugiego. Niestety patrząc na to co się dzieje w tym chorym państwie, ja na jej miejscu walczyłabym o koronę, aby coś w nim zmienić, aby w kraju żyło się lepiej. Jednak czy zwykła piątka może zostać królową, kiedy nikt inny w to nie wierzy?

W tej części można zauważyć bardzo duże podobieństwo do „Igrzysk Śmierci”. Wiem, można zauważyć to już w poprzedniej części, jednak tu stało się to o wiele bardziej widoczne. Mamy tutaj słodszą wersję, bo walka o koronę jest o wiele mniejszym złem niż walka o przetrwanie. Pewnie teraz połowa fanek mnie za to porównanie przeklina, jednak muszę napisać to co czuje i nie zamierzam nikogo oszukiwać, a tym bardziej słodzić i udawać, że coś takiego nie ma miejsca.

Kolejnym plusem są same postacie, każda wzbogaciła się o nowe cechy, których nie miały w poprzedniej części. Bardzo mnie to zdziwiło, ale został nam ukazany bardzo ciekawy profil osobowościowy. Nowe cechy, to nowe wrażenia i możliwości. Teraz wcale nie musimy darzyć sympatią tych bohaterów, których wcześniej lubiliśmy. Dziewczyny pokazały pazurki i są co raz bardziej ostre. Taka rywalizacja mi się podoba. Jednak nie mogę stwierdzić, że pochwalam zachowanie Ami, nie pochwalam również zachowania Maxona, choć muszę przyznać, że rozumiem ich oboje. Mimo wszystko wiem, że najlepsze jeszcze przed nami i już nie mogę się doczekać kolejnej części, choć jest tą ostatnią. Mam tylko nadzieję, że bohaterowie trochę zmądrzeją, bo głupota Ami, momentami, aż mnie bolała, choć Maxon już nie jest taki święty…

Podsumowując: kontynuacja jest nawet udana, choć nie wnosi wiele, spodziewałam się większego rozwinięcia. Na podobieństwa da się przymknąć oko, w końcu chodzi tu o księcia. Cała zabawa właśnie się rozpoczęła, a nasza ciekawość osiąga punkt kulminacyjny, bo mimo wszystko nie można być niczego pewnym, a ta część bardzo dokładnie nas utwierdza w tym przekonaniu.



Moja ocena: 8/10
Liczba stron: 328
Rok wydania: 2014
Wydawnictwo: Jaguar



8 komentarzy:

  1. Kurczę, właśnie chciałam przeczytać pierwszą część i jakoś zawsze się rozmyślałam. A widzę, że wiele osób jest nią oczarowanych ;) i ja muszę sięgnąć! Ale przynajmniej cieszę się, że skoro jest już druga część, to nie będę musiała trzymać samej siebie w niepewności, tylko będę mieć możliwość sięgnięcia od razu po kontynuację :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że Ci się spodoba :D Ostatnia część wychodzi we wrześniu, także też problem z czekaniem nie jest duży ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam jeszcze, ale słyszałam dobre opinie o tej serii :) Czas się zabrać :) Na dodatek ma takie piękne okładki, ojej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładki są prześliczne, a jak pięknie się prezentują na półce ;) Miłej lektury życzę ;)

      Usuń
  3. Okładka niezła, trzeba przyznać. Ale powieść raczej będzie podobała się tylko żeńskiej części. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm.. Nie słyszałam o męskim osobniku, który czytałby tą serię, ale z chęcią bym przeczytała opinię, która nie jest kobiecą opinią.. ;)

      Usuń
  4. Widzę, że podobnie oceniamy powieść... z tym że mnie na odwrót - postacie się nie podobały, za to akcja tak xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmiana cech bohaterów była bardzo dobrym posunięciem, choć w tym momencie, nie wszystkich lubię, tych co lubiłam w pierwszej części ;) Niestety akcja była nudna i za dużo nie wniosła do całości... ;)

      Usuń

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.