sobota, 25 marca 2017

Hajime Isayama - Atak Tytanów t.6


Mieliście kiedyś tak, że coś was pochłonęło w całości i nie chcieliście, aby ta przygoda się skończyła? Ja mam tak w przypadku „Ataku Tytanów”. I cały czas się zastanawiam dlaczego, tak się stało. Przecież po tylu latach czytania i pisania recenzji, nie powinnam tak już reagować, jestem przyzwyczajona do wielu dobrych pozycji, a jednak w tym przypadku jest całkowicie inaczej. Ciężko mi nawet powstrzymać swoje emocje, a gdybym nie utrzymywała ich na wodzy, to wzięlibyście mnie pewnie za wariatkę. Wygląda na to, że ze mną naprawdę jest bardzo źle. Taka stara baba, a cieszy się jak małe dziecko z cukierka…

Wyprawa, w której udział bierze Eren i nowi rekruci, którzy dołączyli do zwiadowców, przebiega zgodnie z planem. Wszystko się jednak zmienia w momencie, kiedy w pościg za nimi ruszył kobiecy tytan…
Kobieta tytan?! Przecież to nie możliwe, wszyscy tytani wyglądają na osobników płci męskiej…
Zwiadowcy mają poważne kłopoty, tytanka rozgniata ich jak robali!
Kim jest?!
Czego od nich chce?!
Czy komukolwiek uda się wrócić z tej samobójczej misji?
Co zrobi Eren, widząc ilu zwiadowców ginie na polu walki?


Co za emocje, normalnie jak tak dalej pójdzie, zacznę obgryzać paznokcie. Ta tytanka i jej dziwaczne zachowanie… Mam już nawet swoje domysły, choć pewnie i tak są chybione. A myślałam, że po tylu zaskakujących momentach, nic mnie już nie zdziwi, a tu proszę, znów to samo. Znowu siedzę i zbieram swoją szczękę z podłogi. Czy tak już będzie do samego końca tej mangi? Jeżeli faktycznie, tak będzie, to coś mi się wydaje, że będę potrzebowała grona dobrych specjalistów, bo ja zwyczajnie sfiksuje. A tego bym nie chciała. Nawet, teraz kiedy piszę tę recenzję, choć minęło już trochę czasu od momentu przeczytania tego tomiku, przeżywam od nowa, to co w nim znalazłam. Macie może pomysły, co się ze mną dzieje?


„ - I mówisz, że rany po ugryzieniach nie chcą się zagoić?
- Tak…
- Jeżeli nie będziesz mógł zmienić się w tytana, cały plan z odbiciem muru Maria szlag trafi. Masz z tym coś zrobić. To rozkaz.”


Tytan kobiecy jest wyjątkowo szybki i inteligentny. Tak jakby miał wyznaczony cel, który musi osiągnąć, tylko nie do końca znane są jego intencje. Z obserwacji wygląda na to, że nie cofnie się przed niczym, ale w tym to chyba nie ma nic dziwnego. Wydaje się także, że bardzo dobrze zna taktykę zwiadowców, a może to tylko takie złudzenie…
Erwin Smith to bardzo ciekawy przypadek. Nikt nie kwestionuje jego rozkazów, choć bez komentarzy od jego podwładnych nie mogło się obyć, wydaje się, że nie do końca wie, co robi. A może jest całkiem odwrotnie i jego działania mają drugie dno? Nie do końca potrafię jeszcze go rozgryźć…

Pewnie, gdyby nie rysunki, nie mogłabym ułożyć swoich teorii, ale kobiecy tytan, kogoś mi przypomina. Jak tak się przyglądałam tej postaci, to ma pewne cechy charakterystyczne, a jeżeli to by się potwierdziło, to by oznaczało, że… No dobra, może teraz jeszcze nie będę wybiegać tak bardzo naprzód. Nie powiem, moja teoria nawet trzyma się kupy. Zdradzę wam ją w późniejszym czasie o ile, choć w części zostanie potwierdzona. Czyżby mógł być to błąd, niedopatrzenie ze strony autora, a może zrobił to specjalnie?

W tej części dowiadujemy się także istotnej kwestii dotyczącej „mocy” Erena. I jest dość zaskakująca. Nie sądziłam, że autor aż tak się postara i utrudni pewne mechanizmy. Retrospekcja, która zawierała te informacje, była dosyć śmieszna, ale też miała olbrzymie znaczenie dla obecnych wydarzeń. Ten „narwany kretyn” powinien pewne rzeczy sobie uświadomić, inaczej marnie skończy nawet z tą cała swoja „mocą”. Cały czas się zastanawiam, dlaczego autor przedstawił go jako taką fajtłapę, zapowiadało się, że to będzie jeden z tych super bohaterów, a tu pach on jest po prostu nijaki. Oprócz determinacji nie ma w nim nic ciekawego. Eh, dziwne to wszystko.



Moja ocena: 9/10
Liczba stron: 192
Data wydania: 14 lipca 2015
Wydawnictwo: J.P.Fantastica






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za wszystkie komentarze ! Każdy kolejny komentarz to większy uśmiech na mojej twarzy ! Przeczytałeś pozostaw po sobie ślad !
Podoba Wam się mój blog, dodajcie go do obserwowanych i bądźcie na bieżąco :) Natomiast jeśli macie jakieś pytania, piszcie śmiało! Na wszystkie chętnie odpowiem.